O autorze
Przyjazny buddysta, wieczny optymista, posiadający niebywałą umiejętność zbywania uśmiechem przeciwności losu, bezkonfliktowo uzależniony od adrenaliny.

Od roku zrzeszony z jedną z największych agencji fotograficznych w Polsce.

Wyjątkowo aktywny typ, uwielbia sport – miłośnik extreme sports (instruktor snowboardu),rolek na poziomie zawodniczym, longboardu i jazdy pod prąd na rowerze po warszawskich uliczkach.

Najchętniej resetuje się w Himalajach konsekwentnie cierpiąc na chorobę wysokościową.
Zawsze za pan brat ze sztuką współczesną, dziwną muzyką i lokalnymi menelami z dzielnicy „M”.

Wieku nie podaje, bo ma więcej niż się wydaje.

Nacjonalizm bez imienia

SWASTYKA-wyklęty znak słońca
SWASTYKA-wyklęty znak słońca
„Oto jest chwila bez imienia: Drzwi się wydęły i zgasły. Nie odróżnisz postaci w cieniach, W huku jak ogniu jasnym.” K.K.Baczyński „Bez imienia”

Bomba informacyjna wybuchła wraz z narodzinami internetu.
Owa rewolucja gwałtowności i szybkości z jednej strony poraża swą eksplozją,
z drugiej strony fala uderzeniowa jest tak silna,że burzy twierdze i podwaliny
prawdziwej historii.
Na początku miesza się z nią,wchodzi w gwałtowny romans,
by koniec końców urodzić niebezpieczną hybrydę.
Hybryda ta,mami swą nowoczesną fasadą,„podkręca” historię,
zapisuje się w niej na nowo w języku wirtualnego świata,
wywołuje głębokie emocje, hibernuje najpiękniejsze z doświadczeń,
dodaje kilka efektownych haseł (Bóg,Honor,Ojczyzna),
a następnie posługuje się,a raczej manipuluje „własną pamięcią”





Pamięcią,która jest dla niektórych fundamentem zarówno mądrości,jak i wiedzy.
Pielęgnują ją,lecz gromadzą w umysłach tylko „esencję”.
Esencję mocno wciąż dla mnie dyskusyjną.
Patriotyzm.Nacjonalizm.Polskość.
Bo o nich tutaj mowa.
I gdyby nie marsze i manifestacji,zadrwiłbym z własnych uprzedzeń.
Uprzedzeń do Polaka, którego wierzchołek stanowi „Polska dla Polaków”.





Oni swej wiedzy nie czerpią z książek, traktatów,podań- z kultury pisma w ogóle.
Myślę,że w ¾ wcale nie są zdolni do lektur dłuższych tekstów,
niż klasyczne 150 znaków na twitterze plus kilka piktogramów,
określających nastrój wypowiadającego.
Serwisy społecznościowe takie jak: Facebook czy Twitter
to niby zwrot w stronę kultury mowy- upośledzonej i wybrakowanej
(brak kontaktu bezpośredniego miedzy rozmówcami)
Patrioci o których tu mowa faworyzują jednak ów regres,adoptują hasła,
podpisując pod nie własne teorie,teorie remiksy,fatalne remiksy wobec,
których potencjalnie spotkany Żyd czy Murzyn jest bezradny.





Ten patriotyzm bowiem podszyty śmierdzącym faszyzmem
przywołuje przeszłość z najciemniejszych otchłani historii.
Co bowiem mam myśleć,gdy wraz za piękną
i bohaterską aurą naszych kombatantów pełzną robaki
krzyczące faszystowskie hasła „precz z żydami”, ”żydzi do gazu”,
a chwilę potem palą flagę ze swastyką czarną.
Brutalny mix, fatalny remix. Wygląda to głupio i brzmi głupio,
jak kichająca małpa.Tak było na ostatnim marszu nacjonalistów.
Kombatantów było tam tylu,co kot napłakał.





„Wojna jest potrzebna, by docenić pokój”
-rzekł mi na ucho jeden z kombatantów,
a nasi mocni w gębie „nacjonaliści-patrioci”,
nie wiedzą nawet jakie szczęście mają,
że mogą sobie wyjść na warszawską, demokratyczną ulicę
i wysrać swoje antysemickie hasła bez żadnych konsekwencji.

Gdy robiłem im zdjęcia, jeden z organizatorów powiedział :
-Nie rób nam, tylko kombatantom.
-Dlaczego?
-Bo to nie fair!
-Co nie fair?
-Że nam.
-A czego się Pan wstydzi?- spytałem.




Trwa ładowanie komentarzy...