O autorze
Przyjazny buddysta, wieczny optymista, posiadający niebywałą umiejętność zbywania uśmiechem przeciwności losu, bezkonfliktowo uzależniony od adrenaliny.

Od roku zrzeszony z jedną z największych agencji fotograficznych w Polsce.

Wyjątkowo aktywny typ, uwielbia sport – miłośnik extreme sports (instruktor snowboardu),rolek na poziomie zawodniczym, longboardu i jazdy pod prąd na rowerze po warszawskich uliczkach.

Najchętniej resetuje się w Himalajach konsekwentnie cierpiąc na chorobę wysokościową.
Zawsze za pan brat ze sztuką współczesną, dziwną muzyką i lokalnymi menelami z dzielnicy „M”.

Wieku nie podaje, bo ma więcej niż się wydaje.

MARSZ SZMAT 2013

fot.Luka Łukasiak
"Nie pozwólmy, aby przykazanie „jak nie dać się zgwałcić” było ważniejsze niż „nie gwałć”! Nie gódźmy się na traktowanie ludzi jak bestii niepotrafiących zapanować nad własnym popędem seksualnym! Nie pozostawajmy obojętne i obojętni na stygmatyzację ze względu na ubiór czy wygląd! Oburzmy się na to, że ofiarom przemocy wmawia się winę za to, że zostały zaatakowane, przez co boją się iść na policję!"

Historia:

Idea Marszu Szmat (ang. Slut Walk) zrodziła się w Toronto w 2011 roku, gdy tamtejszy oficer policji stwierdził, że kobieta - by czuć się bezpieczną - powinna unikać ubierania się "jak szmata".
Kanadyjskie działaczki postanowiły zaprotestować przeciw tego typu próbom usprawiedliwiania gwałtów i szeroko pojętego molestowania wyglądem czy zachowaniem ofiary. Protest przyjął formę marszu "prowokacyjnie" ubranych ludzi.
Akcja miała miejsce już w kilkunastu miejscach na całym świecie i cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Polska zawtórowała inicjatywie jak dotąd jedynie raz - w październiku 2011 roku w Gdańsku.



http://en.wikipedia.org/wiki/SlutWalk

Dzisiaj 18.05.2013 o godzinie 12:30 MARSZ SZMAT ruszył z Placu Trzech Krzyży
w Warszawie.Oto krótka foto-relacja z wydarzenia,dodam tylko,że pogoda dopisała,uczestników było ponad 700-set,Policjanci spisali się wyśmienicie.














Trwa ładowanie komentarzy...